i Zarządzania z siedzibą
w Rzeszowie
Dodano: 2009-06-23 10:14:15

La Serenissima Republica:
Jest to miasto, które z wieczną harmonią i nienaruszalną wolnością zaćmiło przykład i sławę wszystkich innych republik, królowa mórz, zwycięska w bitwie, obrońca wiary. Niepokonana przez swoje rany, zawsze odradzała się, bardziej gorliwa, bardziej zwycięska niż przedtem.
(Z adresu posła Vicenzy do Doży)1
Do Wenecji najlepiej przylecieć samolotem lub przyjechać pociągiem, bo samochód, a nie wiele mamy takich miast na świecie jest zupełnie zbędny. Po mieście możesz poruszać się statkiem, łodzią, gondolą lub po prostu piechotą. Ale jeżeli przyjedziesz samochodem, to najlepiej go zostawić w Mestre, gdzie hotele są tańsze, a niektóre oferują nawet bezpłatny transport do Piazzale Roma. Niektórzy docierają tu autem, ale muszą go zostawić na bardzo drogim parkingu –autorimessa.
Nieco dalej w głębi Placu Rzymskiego mijamy nie wielki skwer i docieramy do przystani tramwajów wodnych, które zwą się vaporetto. Można nimi popłynąć we wszystkich kierunkach do San Marco i Arsenale, gdzie odbywają się biennale i inne artystyczne manifestacje. Można też udać się na Lido i na Burano, wysepkę słynną kiedyś z wytwarzania koronek, a dzisiaj z pięknych kolorowych domów albo popłynąć na Murano znane od wieków z wyrobów szklanych, ponieważ pierwszą hutę szkła założono tutaj już w 1291 roku.
Wenecja przez ponad sześć stuleci była jednym z najważniejszych miast ówczesnej Europy, tu powstawały liczne innowacje ułatwiające handel na odległość, kredyty, cło, a nawet pożyczki publiczne. Pierwsza taka pożyczka została rozpisana właśnie w Wenecji w 1167 roku (La Casa di San Giorgia). Wenecja współzawodniczyła z Bizancjum, drugą potęgą ówczesnej Europy i jak pisze Fernand Braudel bez Bizancjum nie byłoby Wenecji, a może i odwrotnie. Miasto miało swoje kolonie na wybrzeżach Adriatyku, m.in. Dubrownik i prowadziło handel dalekosiężny z Chinami i Indiami, skąd kupcy przywozili jedwabie, przyprawy i pachnidła. W mieście wspaniale rozwijała się sztuka, wenecjami był Bellini, Tintoretto, Tycjan i wielu innych.
Ale powoli niepostrzeżenie na drugim końcu Europy pojawili się konkurenci. Wenecja rządziła światem długo - w latach 1350-1500 „podbijając” daleki wschód. W okresie 1500-1560 ster na zaledwie sześćdziesiąt lat objęłą Antwerpia zastąpiona w latach 1560-1620 przez Genuę. Następnie centrum powróciło znów na północ, aby zakorzenić się na mniej więcej 150 lat w Amsterdamie (1620-1788), zaś z Niderlandów „serce” świata – jak je nazywa Jacques Attali - wywędrowało do Londynu gdzie gościło przez lat dwieście aż do 1890 roku.
Zmierzch następował powoli, tak wolno, że wenecjanie nie zauważyli zagrożeń. Niezdolni do reform zignorowali ostatnie ostrzeżenie jakim była francuska rewolucja. Ostateczny cios zadał miastu Napoleon Bonaparte, 9 maja 1797 roku jego adiutant, Polak - pułkownik Józef Sułkowski przedstawił Wielkiej Radzie Republiki Wenecji francuskie ultimatum. Francuzi zażądali głębokich reform w duchu rewolucji. Był to koniec. Wenecja stawała się stopniowo skansenem znakomitej przeszłości. Miasto powoli się wyludniało, w sąsiednim Mestre rozwijający się przemysł zatruwał Wenecję przemysłowymi zanieczyszczeniami, co przyśpieszało niszczenie budynków wzniesionych na palach wbitych w bagnisty teren laguny, morze zalewało miasto, które mimo tych przeciwności trwało. Obecnie największym zagrożeniem są miliony turystów, którzy je zadeptują, ale jednocześnie zapewniają miastu byt.
1Cytat za:A.M.Kobos: www.zwoje-scrolls.com/zwoje03/text08p.htm


