i Zarządzania z siedzibą
w Rzeszowie
Dodano: 2009-06-10 13:46:17
Narzędziem czarnej propagandy Okrągłego Stołu stał się także Instytut Pamięci Narodowej, którego zdaje się bardziej interesować perspektywa polityczna, niż historyczna. W publikacji „Droga do niepodległości. Solidarność 1980 – 2005”29, wydanej pod naukowym patronatem IPN znajdujemy ilustracje wydarzeń Okrągłego Stołu – fotografie opozycjonistów pijących wódkę z ludźmi PZPR. Zarówno podpisy, jak i dobór zdjęć miały jeden cel – pokazanie procesu fraternizacji strony społecznej i rządowej, tworzenie się elit III RP.
Witold Bereś, Krzysztof Burnetko i Jerzy Skoczylas w artykule o III RP, z 2005 roku piszą z wyraźną goryczą: „Zwyżkujący dziś w rankingach w jednym się zgadzają – III RP, poczęta przy Okrągłym Stole, jest czymś paskudnym. Wymarzone w 1989 roku wolne i demokratyczne państwo polskie staje się tym samym symbolem wszelkiego zła: moralnego bagna, dziejowej niesprawiedliwości, korupcji i układów. A Okrągły Stół – podziwiany przez świat sposób na przeprowadzenie epokowej zmiany ustroju z totalitarnej dyktatury na demokrację – staje się synonimem narodowej zdrady i tchórzostwa tych ludzi ówczesnej opozycji, którzy zaryzykowali udział w tym precedensowym eksperymencie”30.
Pogląd o Okrągłym Stole jako kuźni elit politycznych III RP zakorzenił się także w społeczeństwie. Z sondażu CBOS przeprowadzonego w styczniu 2009 roku wynika, że choć 44 proc. Polaków za najlepsze określenie dla porozumień z przełomu 1988 i 1989 roku uznaje pojęcie "umowa społeczna", to przeszło jedna czwarta ankietowanych traktuje Okrągły Stół jako "zmowę elit". Tylko według niespełna jednej trzeciej pytanych, kompromis osiągnięty w kwietniu 1989 roku należy uznać za satysfakcjonujący. Nieco więcej, bo 37 proc. respondentów docenia pozytywne strony porozumienia, ale uważa tamten kompromis za zbyt daleko posunięty31.
Wydaje się, że ocena Okrągłego Stołu to w rzeczywistości ocena jego następstw. Osoby pozytywnie postrzegające zmiany ustrojowe czy ekonomiczne, które zaszły w Polsce w latach 90. na ogół mają także pozytywny stosunek do Okrągłego Stołu. Dla tych, dla których III RP jest pasmem niepowodzeń i afer korupcyjnych Okrągły Stół jest symbolem „zmowy elit”, które są za to odpowiedzialne.
Tomasz Nałęcz twierdzi, że dyskusje na temat Okrągłego Stołu są przede wszystkich instrumentalizacją wewnętrznych sporów – głównie w obozie Solidarności . Innego zdania jest Andrzej Chwalba, który na pytanie o przyczyny krytyki Okrągłego Stołu odpowiada: „Stał się on (Okrągły Stół) mitem założycielskim nie tyle III RP, co sojuszu tak zwanej lewicy solidarnościowej z lewicą laicką, postkomunistami”33. Chwalba twierdzi, że właśnie mitologizacja Okrągłego Stołu przyczyniła się do wzrostu krytycznych opinii o tym wydarzeniu – Okrągły Stół stał się instrumentem gry, a nawet walki politycznej, tym bardziej, że w czasach prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego zaczął być przedstawiany, jako „zaplanowana akcja pokojowego przekazania władzy, akt wysoce szlachetny i bezinteresowny"34.
Mity polityczne, a takim wydaje się być mit Okrągłego Stołu, mają tę niebezpieczną cechę, że wyjątkowo łatwo stają się narzędziem manipulacji. Obserwujemy to szczególnie w ważnych momentach dziejowych, gdy cały polityczny dyskurs ulega rytualizacji i mitologizacji. Dopóki zatem Okrągły Stół nie zostanie zdemitologizowany, spór toczący się od dwudziestu lat wokół niego będzie miał charakter instrumentalny. Wydaje się jednak, że w ostatnich latach coraz częściej spotykamy się z trzeźwą oceną wydarzeń 1989 roku, a Okrągły Stół z politycznego mitu na powrót staje się jedynie ważnym momentem w historii Polski, któremu trzeba oddać sprawiedliwość, bez uciekania się do skrajnych ocen
29Droga do niepodległości. Solidarność 1980 – 2005, Adam Borowski (red.), Volumen, Warszawa 2005.
30W. Bereś, K. Burnetko, J. Skoczylas, Wielkość III RP, “Gazeta Wyborcza” nr 128, 4.06.2005., s.22.
31http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2009/K_017_09.PDF
32Od Piłsudskiego do Tuska. Polskie dwudziestolecia wolności. Dyskusja z udziałem Andrzeja Chwalby, Aleksandra Halla i Tomasza Nałęcza [w:] „Znak” nr 648, 5/2009, s. 21.
33Tamże, s.24.
34Tamże, s.25.
Referat wygłoszony na konferencji „Polski rok 1989 – Media a rok 1989”, zorganizowanej przez Instytut Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, 5 czerwca 2009.
Tekst ukaże się w wydawnictwie pokonferencyjnym.


