Kategorie
Mecenas
Mecenasem serwisu jest Wyższa Szkoła Informatyki
i Zarządzania z siedzibą
w Rzeszowie
Partnerzy



Polityka
Polityczny mit Okrągłego Stołu
TAGI: Kuchnia intelektualna, Polityka,
Dodano: 2009-06-10 13:46:17
Uczestnicy ostatniej rundy rozmów przy Krakowskim Przedmieściu wspominają apel Aleksandra Kwaśniewskiego o nadanie Okrągłemu Stołowi odpowiedniej rangi i zgłaszanie do scenariusza posiedzenia przemówień końcowych. Wydaje się, że Kwaśniewski od początku zdawał sobie sprawę, że tworzy historię, która z czasem zostanie zmitologizowana. Z kolei opozycja miała świadomość, że porozumienie z władzą będzie okupione ideowymi wyrzutami sumienia i rozłamem w „Solidarności”. Mit Okrągłego Stołu im także był na rękę, idealizując wszystko, co związane z tym wydarzeniem, również to, czego społeczeństwo nie potrafiło do końca zrozumieć i czego nie chciało zaakceptować. Andrzej Chwalba w książce „III Rzeczpospolita. Raport specjalny” wielokrotnie podkreśla, że obie strony ówczesnych wydarzeń potrzebowały mitów – Solidarności mity polityczne miały ułatwić sprawowanie władzy i dać poczucie zakotwiczenia w rzeczywistości, natomiast ludziom lewicy mit Okrągłego Stołu pozwalał „wyjść z twarzą” i budować wizerunek odpowiedzialnych i dojrzałych polityków, którzy świadomie i dobrowolnie zrezygnowali z władzy, stając się częścią wielkiego pokojowego przełomu19.

Zwolennikom, a przede wszystkim uczestnikom Okrągłego Stołu zależało na wpisaniu rozmów władzy z opozycją w mit arturiański – od początku pojawiały się odwołania do rycerzy okrągłego stołu, podkreślano dążenie do kompromisu i ugodowość, choć jednocześnie każda ze stron do „swoich” deklarowała, że ustępliwość ta, to tylko pewna gra, teatr na użytek strony przeciwnej. Pozytywny mit Okrągłego Stołu był jednak celem obu stron i wspólnie został zbudowany, tworząc ideologiczne zaplecze dwóch przeciwnych opcji politycznych – lewicy i polityków związanych głównie z Unią Wolności i środowiskiem „Gazety Wyborczej”. Aleksander Hall posumował to trafnie, twierdząc, że istnieje „mit, w którym traktuje się obie strony, Solidarnościową i stronę ówczesnej władzy, jak równie zatroskane, przejęte potrzebą zmieniania Polski i obu stronom przyznaje się taką samą zasługę w doprowadzeniu do demokracji w Polsce. Nie mam żadnych wątpliwości – pisał Hall – że taka była intencja „Solidarności”, ale nie taka była intencja ówczesnych władz PRL”20.

Ale do stworzenia politycznego mitu Okrągłego Stołu zdecydowanie bardziej przyczynili się jego przeciwnicy, atakując Okrągły Stół jako zmowę „czerwonych z różowymi”, spisek elit symbolizowany przez Magdalenkę, źródło wszystkich rzekomych grzechów III Rzeczypospolitej – „grubej kreski”, reform Balcerowicza, „zgniłych kompromisów” z lewicą.

Okrągły Stół jako mit założycielski III Rzeczypospolitej

Spór wokół Okrągłego Stołu, który z czasem, zamiast wygasać, na co wskazywałaby logika wydarzeń historycznych, przybiera na sile, można tłumaczyć tym właśnie, że Okrągły Stół zaczął funkcjonować jako mit założycielski III RP. Spór o Okrągły Stół ma zatem charakter rytualny – afirmacja wydarzeń 1989 roku to jednoczesna akceptacja dorobku III RP, podczas gdy krytyka Okrągłego Stołu jako zdrady narodowej wiąże się z krytyką III RP i implikuje potrzebę zastąpienia jej IV RP.

„Zarówno mit okrągłego stołu, jak mit IV RP dążą do tego samego, czyli ustanowienia nowego porządku – pisze Krzysztof Michałowski. Co istotne, postulowany porządek ustanawia się poprzez ujednolicenie oparte na wykluczeniu i wsparte przez politykę historyczną. (…) W przypadku mitu IV RP jest ona wyrażona explicite. Odwołanie się do ciągłości z II RP, przywoływanie i stworzenie mitu powstania warszawskiego jako chwalebnego wydarzenia mającego konstytuować świadomość narodową. Mit okrągłego stołu opiera się na polityce historycznej formułowanej bardziej implicite. Podkreśla się wielką mądrość narodu polskiego, któremu udało się bezkrwawo dokonać transformacji ustrojowej oraz zachować ciągłość państwa”21.

Paradoksalnie, Okrągły Stół stał się mitem założycielskim III RP, mimo, a może właśnie dlatego, że nie spełniał ważnego warunku – nie wyznaczał wyraźnego, symbolicznego „punktu zero”, na którym kończyłaby się PRL a zaczynała III Rzeczpospolita. Jak twierdzą Władysław Borodziej i Andrzej Garlicki Okrągły Stół stał się symbolem zmiany rozłożonej w czasie a jej ewolucyjny, spokojny przebieg spowodował u wielu Polaków poczucie niedosytu: „Rok 1989 nie miał ani swojej Bastylii ani Pałacu Zimowego”22


19A. Chwalba, III Rzeczpospolita. Raport specjalny, Wyd. Literackie, Kraków 2005.

20Wynegocjowany upadek komunizmu: polskie rozmowy Okrągłego Stołu. Dziesięć lat później. Ann Arbor 2000, s. 92 [za:] Okrągły stół. Dokumenty i materiały. Tom I, B. Brzostek, G. Sołtysiak (wybór i opracowanie), Kancelaria Prezydenta RP, Warszawa 2004, s. 8.

21K. Michałowski, Rola mitu krwi i ziemi w Państwie Platona, czyli o relacjach między ideą, mitem i praktyką przez pryzmat mitu III i IV RP [w:] Mity, symbole i rytuały we współczesnej polityce. Szkice z antropologii polityki, Redakcja Bohdan Szklarski, SCHOLAR, Warszawa 2008, s. 107.

22W. Borodziej, A. Garlicki, Od redaktorów [w:] Okrągły stół. Dokumenty i materiały. Tom I, B. Brzostek, G. Sołtysiak (wybór i opracowanie), Kancelaria Prezydenta RP, Warszawa 2004, s. 5.

 1  2  3  4  5  6  7 


OPINIE
Zapraszamy do wyrażenia opinii.
Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010