Kategorie
Mecenas
Mecenasem serwisu jest Wyższa Szkoła Informatyki
i Zarządzania z siedzibą
w Rzeszowie
Partnerzy



Polityka
Polityczny mit Okrągłego Stołu
TAGI: Kuchnia intelektualna, Polityka,
Dodano: 2009-06-10 13:46:17
Dowodów jednak na to, że ówczesna władza się przeliczyła pozostało bardzo wiele, niezależnie od późniejszych deklaracji o intencjach przystąpienia do rozmów z opozycją przy Okrągłym Stole i wyjątkowej ich dalekowzroczności. Czesław Kiszczak, jeszcze przed rozpoczęciem rozmów mówił do zaufanych towarzyszy z Wojewódzkich Urzędów Spraw Wewnętrznych: „Kierownictwo Partii nie ma zbytnich złudzeń co do ewentualnych dużych korzyści z tych rozmów. Polityka jest sztuką kompromisu, a wszelki kompromis ma swoje granice. Taką granicą jest reaktywowanie „Solidarności”, do czego nie można dopuścić. Ze względów taktycznych stanowiska tego nie będzie się publicznie ujawniać. Idąc chwilowo na ustępstwa, określone zostały zarazem ściśle ich ramy i cena, jaką będzie musiał zapłacić przeciwnik”14.

Zatem, nawet jeśli Okrągły Stół miał być dla władzy wyłącznie spektaklem, to okazał się spektaklem zaskakującym, nawet jeśli role zostały wcześniej rozdane, to wielu aktorów nie trzymało się scenariusza, w rezultacie czego misterny plan zawalił się a na jego gruzach wyrosła III Rzeczpospolita.

Polityczny mit Okrągłego Stołu

Michał Głowiński już pod koniec 1988 roku zauważył, że Okrągły Stół zaczyna funkcjonować, jako mit: „Formuła jest oczywiście stara, używa się jej jednak w sposób osobliwy. Nie mówi się o „konferencji okrągłego stołu”, czy o „spotkaniu przy okrągłym stole”, lecz o okrągłym stole tout court. Tak skrótowo używany okrągły stół staje się swego rodzaju mitem”15. I rzeczywiście - Okrągły Stół idealnie wpisał się w założenia mitu politycznego – kreował nową rzeczywistość, był najważniejszym elementem wyłaniania się nowego porządku z ciemności i chaosu, miał swoich bohaterów i antybohaterów. A co najważniejsze w 1989 roku było społeczne zapotrzebowanie na nowy polityczny mit – zainteresowanie obradami Okrągłego Stołu deklarowało 65% społeczeństwa, jeszcze więcej Polaków, bo 78% domagało się legalizacji „Solidarności"17. Ludzie mieli poczucie, że dzieje się coś ważnego, że następuje przełom, społeczne wrzenie przenikało na salę obrad przy Krakowski Przedmieściu. Oczekiwania społeczeństwa w stosunku do Okrągłego Stołu były tak duże, że obradujący z każdym dniem czuli coraz większy ciężar odpowiedzialności, ale także coraz wyraźniej dostrzegali, jak wielką rolę mają do odegrania w najnowszej historii Polski. Rozpoczęły się narodziny mitu, usankcjonowane dodatkowo przez stałą obecność przedstawicieli Kościoła przy Okrągłym Stole, co odbierano jako swego rodzaju błogosławieństwo dla wszystkiego, co zostanie przy nim ustalone.

Mit objaśnia rzeczywistość w sposób bardzo ograniczony, ale łatwo zrozumiały, dzięki czemu działa na wyobraźnię zbiorową, staje się użytecznym narzędziem manipulacji. W politycznym micie człowiek odnajduje jasny, dychotomiczny podział świata, jest tylko Dobro i Zło, bohaterowie albo zdrajcy. Mit narzuca siatkę własnych pojęć na rzeczywistość i na swój sposób ją racjonalizuje: nadaje jej rytualny i aksjologiczny sens. Postrzeganie mityczne jest przesycone wartościami, emocjami, daje poczucie współuczestnictwa. Świat przedstawiony w kategoriach mitycznych jest czarno-biały, jest światem zmagających się potęg, dramatycznych wydarzeń, ale jednak światem łatwym do objęcia rozumem. W świecie mitycznym nie ma miejsca na wątpliwości – z mitem się nie dyskutuje, mit nie poddaje się krytyce, nie można go zweryfikować, więc nie można go podważyć.

Wspólna płaszczyzna władzy i społeczeństwa w kwestii pewnych zbiorowych wyobrażeń jest nieodzownym elementem wzajemnego porozumienia a w konsekwencji, budowania politycznego zaplecza - to racjonalny cel konstruowania politycznych mitów. I nie jest istotne, jak dalece mity te wypaczają rzeczywistość. Vladimir Tismaneanu uważa, że mity polityczne są nie tyle systemami myślenia, ile zbiorami przekonań opartych na podstawach, opierających się logice; żadne empiryczne dowody nie są wstanie podważyć ich pseudopoznawczej odporności18 . Trudno się zatem dziwić, że zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy Okrągłego Stołu skonstruowali własny polityczny mit, w centrum którego usytuowano wydarzenia 1989 roku. I w zależności od tego, jak oceniają III Rzeczpospolitą, taki też jest polityczny mit Okrągłego Stołu


14Okrągły Stół, Opracował K. Dubiński, Warszawa 1999, s. 53.

15M. Głowiński, Końcówka (czerwiec 1985 – styczeń 1989), Kraków 1999, s. 373 [za:] Okrągły stół. Dokumenty i materiały. Tom I, B. Brzostek, G. Sołtysiak (wybór i opracowanie), Kancelaria Prezydenta RP, Warszawa 2004, s. 10.

16Uwagi o zmianach w świadomości społecznej w wyniku obrad Okrągłego Stołu, 4.III.1989, [w:] Polska 1986-1989: koniec systemu. Materiały międzynarodowej konferencji, Miedeszyn, 21-23 października 1999. Tom III. S. 256-261. [za:] J. Skórzyński, dz. cyt., s. 292.

17Więcej na temat mitu politycznego w: A. Siewierska-Chmaj, Mit polityczny jako fundament ideologii. Próba analizy, [w:] A. Siewierska-Chmaj i in., Przekazy polityki, Konsorcjum Akademickie, Kraków – Rzeszów – Zamość 2009.

18V. Tismaneanu, Wizje zbawienia. Demokracja, nacjonalizm i mit w postkomunistycznej Europie, Muza, Warszawa 2000, s. 24.
 

 1  2  3  4  5  6  7 


OPINIE
Zapraszamy do wyrażenia opinii.
Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010