Kategorie
Mecenas
Mecenasem serwisu jest Wyższa Szkoła Informatyki
i Zarządzania z siedzibą
w Rzeszowie
Partnerzy



Dramat wspólnego pastwiska
TAGI: Przystawki, Kartki z notesu,
Dodano: 2009-11-16 10:30:56

Kaczyńscy mają problem – kryzys, który miał dotknąć Polskę klęską gwałtownej recesji, ograniczył się jedynie do spadku wzrostu dochodu narodowego. Wszędzie indziej regres a tu tylko spowolnienie wzrostu. Dla PIS-u to klęska. Miało być tak dobrze, czyli tak źle, a tu na razie nic z tego. Katastrofa. 

Tendencja do wartościowania zjawisk w myśl założenia „im gorzej, tym lepiej” zrodziła się w PRL. Optymistyczne wartościowanie zdarzeń negatywnych pojawiało się najczęściej w okresach bezpośrednio poprzedzających społeczne wstrząsy, kiedy radykalne zmiany stawały się oczekiwane i wydawały się możliwe. Ku oburzeniu ludzi władzy, opozycjoniści witali wtedy radośnie nawet klęski żywiołowe, przypuszczając, że przyspieszą one upadek znienawidzonego reżimu. Przypuszczenia bywały częściowo zasadne - reżim co prawda nie upadał, ale ekipy się przewracały. W przeciwieństwie do demokracji system autokratyczny jest polityczną grą o sumie zerowej, co, z punktu widzenia opozycji, skłonność do myślenia kategoriami „im gorzej, tym lepiej” czyni racjonalną.

Można więc było przypuszczać, że skłonność ta zaniknie w miarę krzepnięcia demokracji i wykrystalizowania się świadomości wspólnego dobra, od demokracji wszak nieodłącznej. Niestety, nic takiego nie nastąpiło a nawet przeciwnie – skłonność ta została wzmocniona, o czym przekonuje nas obserwacja polskiej sceny politycznej. 

W PRL-u podział na My i Oni nie był rzecz jasna prostym i czystym podziałem na władzę i społeczeństwo, jak skłonni są sądzić niedouczeni funkcjonariusze IPN-u, ale był istotnym podziałem ideologicznym. To rzeczywiście były dwie Polski, z których każda chciała polskość zawłaszczyć dla siebie; ta komunistyczna długo odmawiała prawa do bycia Polską tej prawdziwej, bezprzymiotnikowej, ta druga zaś odmawiała prawa przynależności do wspólnoty tym, spod znaku orła bez korony.

Dzisiaj też mamy podział na My i Oni, na dwie Polski, ale podział ten wcale nie ma charakteru ideologicznego i w coraz mniejszym stopniu dotyczy on polskiego społeczeństwa. Jedna Polska to ta, którą dzisiaj rządzą Oni, drugą jest ta, którą jutro rządzić będziemy My. Między nimi toczy się gra o sumie zerowej – klęska jednej Polski jest zwycięstwem drugiej. I odwrotnie. Pomiędzy nimi jest pustka, w której żyje zdecydowana większość Polaków, których coraz mniej obchodzi to, co się na scenie publicznej dzieje, coraz częściej dochodząc do przekonania, że w tym podziale chodzi przede wszystkim o kasę.
 

OPINIE
jotem - Dramat wspólnego pastwiska
2009-11-16 20:57:05
Autor chyba nie przewidział, że dla Kaczyńskich nie są ważne fakty. Jarosław Kaczyński u Rydzyka i tak ogłosił totalną kataastrofę Polski, za którą odpowiada oczywiście rząd PO. Jotem
Patrycja Rodziewicz -
2009-12-11 20:00:36
Będąc osobą racjonalnie patrzącą na świat i twardo stąpającą po ziemi, nie mogę się zgodzić z prof. Chłopeckim, twierdzącym, że tendencje do oceny zjawisk poprzez negację ich prawdziwej natury w myśl „im gorzej, tym lepiej” powinny w czasach demokracji zaniknąć.
Maciej Rałowski -
2009-12-12 22:58:57
Bracia Kaczyńscy od czasu dojścia do władzy Platformy mają duży problem. Problem Schandenfreude (zazdrość + radość z czyjegoś nieszczęścia) jest znany nie od dziś.
Bartosz Kłak - Nasz polski cyrk
2009-12-22 11:56:01
Obserwując rozgrywki na scenie politycznej mamy wrażenie, że pojęcie „dobro państwa i obywateli”, to samo, które leżało na sercu naszemu prezydentowi i premierowi w czasie kampanii, aktualnie umarło śmiercią naturalną i zostało głęboko pogrzebane.
Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010